Co to jest jedzenie intuicyjne? Informacje prosto ze źródła

co to jest jedzenie intuicyjne

„To ostatnia dieta. Jak schudnę to wtedy przejdę na jeść intuicyjnie. Po osiągnięciu szczuplej sylwetki kierowanie się głodem i sytością będzie miało sens, wtedy nie trzeba będzie sobie niczego odmawiać, ciało mnie pokieruje”. To świetny plan. Niestety, jego realizacja jest mało realna bo jedzenie intuicyjne nie jest stylem żywienia, który zastosujesz po diecie by utrzymać wymarzoną sylwetkę. Nie jest to też sposób na odchudzanie, ani żywienie oparte o głód i sytość, czy wymówka by jeść byle co, byle kiedy, byle jak i w przypadkowej ilości. 

Czym w takim razie jest to całe jedzenie intuicyjne?

Zacznijmy od odrobiny historii. Skąd wzięło się  hasło Jedzenie Intuicyjne? Pochodzi ono bezpośrednio z książki autorstwa dwóch dietetyczek Evelyn Tribole i Elyse Resch. Książka doczekała się 4 wydań. Przytoczę tłumaczenie oryginalnych tytułów a nie wersji polskiej, ponieważ ona się nieco różni i z tego względu nie pokaże nam ewolucji projektu.

  • I i II wydanie nosiły tytuł:
    „Jedzenie Intuicyjne, rewolucyjny program, który działa. Zawrzyj pokój z jedzeniem. Na zawsze uwolnij się od chronicznego odchudzania. Dojdź do swojej naturalnej wagi, która ci odpowiada.” 
  • W III wydaniu:
    usunięto  fragment „dojdź do naturalnej wagi” i zastąpiono go  „odkryj na nowo przyjemność z jedzenia.” 
  • W IV,  najnowszym wydaniu:
    tytuł zmienił się dość znacznie: „Jedzenie Intuicyjne, rewolucyjne antydietetyczne podejście, zawrzyj pokój z jedzeniem. Na zawsze uwolnij się od chronicznego odchudzania. Odkryj na nowo przyjemność z jedzenia.” 

Jedzenie intuicyjne, z potrzeby wymyślenia tytułu książki

Przed książką nie mówiło się o odżywianiu opartym o intuicję. Było się na diecie albo jadło się normalnie. Gdybym jako dziecko chciała znaleźć to hasło w encyklopedii to by mi się nie powiodło. W Polsce zaczęło się o tym mówić głośno dopiero kilka lat temu. 

W miarę jak to podejście do jedzenia zaczęło się robić popularne, zaczęły też powstawać różne jego wersje. Różni autorzy i różni konsumenci tworzyli sobie swoje własne definicje intuicyjnego odżywiania.  W takich sytuacjach robi się z tego to samo co w dziecięcej zabawie w głuchy telefon. To, co wchodzi do telefonu zwykle nie jest tym, co z niego wychodzi. Gdzieś na lini dochodzi do zniekształceń.

Dlatego sięgnę teraz do definicji bezpośrednio z książek. Tytuł do 4 wydania wskazuje na to, że jedzenie intuicyjne jest programem, natomiast wydanie 4 mówi już o podejściu. Pierwsze wydanie, jak same autorki przyznają, było zupełnie inne, skupione na utracie wagi. Potem już całkowicie ten temat porzucono. Było to spowodowane coraz większą pewnością świata naukowego, że wcale nie mamy aż takiej kontroli nad wagą, jak się nam wydaje i nie da się nikomu zagwarantować rezultatów. Mało tego, na samym początku naprawy relacji z jedzeniem warto całkowicie z kontroli wagi zrezygnować, inaczej ciągle będziemy żyć jak na szpilkach, że kiedyś się trzeba będzie odchudzać. 

2 znaczenia jedzenia intuicyjnego

Po analizie samych tytułów możemy uznać, że jedzenie intuicyjne ma 2 znaczenia.

  • jest to program, który ma strukturę i etapy
  • jest to też podejście do jedzenia, polegające na podejmowaniu decyzji dotyczących żywienia biorąc pod uwagę sygnały płynące z ciała i wskazówki pochodzące z zewnątrz, celem jest doświadczenie autentycznego zdrowia. 

Oznacza to, że osoby takie jak ja, po wielu latach diet, z zaburzonym żywieniem, przerabiają program Jedzenia Intuicyjnego oparty o 10 filarów, przechodzą kolejne poziomy świadomości swojego ciała i po wystarczająco długim okresie czasu zyskują zdolność odżywiania intuicyjnego. Umieją odczytywać sygnały płynące z ciała i reagować na nie z szacunkiem. Są w stanie przyjmować wskazówki z zewnątrz dotyczące jedzenia i ruchu w taki sposób by zadbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie.

W wydaniu IV znajdziemy podsumowanie, że intuicyjne jedzenie to: „dynamiczna integracja pomiędzy dostrojeniem się do wewnętrznych informacji z ciała z zewnętrznymi wartościami zdrowotnymi, w celu osiągnięcia autentycznego zdrowia.”

Oznacza to, że trzeba wyczulić się na informację płynącą z wewnątrz ciała i nauczyć się łączyć ją z wiedzą na temat zdrowia, która jest zewnętrzna. Tak możemy osiągnąć autentyczne zdrowie. Czyli czuję co się dzieje we mnie, umiem to zinterpretować i wiem jak na to zareagować. Przyjmuje wskazówki specjalistów i wdrażam je w życie w sposób najlepszy dla mnie. Dzięki temu dbam o siebie w zgodzie ze sobą.   

Co to jest to autentyczne zdrowie? 

Po raz kolejny sięgnijmy do źródła. Według książki  „Osiągnięcie „autentycznego zdrowia” to proces aktywnej integracji naszego wnętrza z zewnętrznym światem zdrowotnych wskazówek, dotyczących między innymi aktywności fizycznej i żywienia. To wy decydujecie, które elementy zewnętrznego świata chcecie przyjąć, by realnie zadbać o swoje zdrowie.”

„Jeżeli osiągnęliście wewnętrzne zestrojenie, możecie hołdować tym wartościom, a jednocześnie pozostawać w kontakcie z odczuciami głodu, sytości i satysfakcji. Jeśli jednak zbyt wcześnie wkroczycie do tego świata, ryzykujecie, że wpadniecie w kolejną pułapkę sztywnych zasad.”

Oznacza to, że najpierw musimy się nauczyć swojego ciała, a żeby to zrobić trzeba złapać język w jakim ono się komunikuje. Tutaj przydaje się odrobina teorii, którą inni ludzie wcześniej wielokrotnie przetestowali. Jeśli jesteśmy na początku drogi to problemem jest zagubienie. Nie wiadomo od czego zacząć i w którą stronę patrzeć. Potrzeba jakichś wskazówek, które nas pokierują we właściwym kierunku. Dopiero kiedy dobrze poznamy swoje ciało, czyli będziemy świetnie rozumieć głód, sytość, satysfakcję i traktować je z szacunkiem, można zacząć słuchać wskazówek zdrowotnych z zewnątrz. To daje pewność, że podejmiemy działania w zgodzie ze sobą. Nie warto brać się za to zbyt wcześnie, będąc  jeszcze zbyt wrażliwym i podatnym na manipulacje. Dla upewnienia się, że proces przebiegnie zgodnie z planem te wskazówki z zewnątrz dotyczące jedzenia i ruchu są w programie na samym końcu. 

Proces, nie ścisłe zasady

Autorki wspominają, że: 

Jedzenie intuicyjne to dynamiczny proces zjednoczenia ciała, umysłu i jedzenia.”

Nie można podchodzić do jedzenia w ten sposób, że głowa jest sobie, ciało sobie, jedzenie sobie. Tu musi panować jedność, a nie odłączenie umysłu od ciała. Całkowitym przeciwieństwem tego są diety, które nakazują przestrzeganie konkretnych zasad za pomocą silnej woli. To one prowadzą nas nieuchronnie do utraty kontaktu z biologicznymi wskazówkami płynącymi z ciała a przez to też do utraty zdolności odżywiania intuicyjnego. Trzeba ten proces odwrócić by doprowadzić do ponownego zjednoczenia.

Droga do umiaru

Tribole i Resch piszą też o umiarze, ale ich koncept znacznie różni się od tego jaki znamy. Umiar bowiem przychodzi do nas z czasem, nie da się zacząć od niego. Nam się zwykle mówi odwrotnie, że umiar to punkt wyjścia, a to nie prawda. On jest umiejętnością której można się wyuczyć. I dopiero mając to na myśli można bezpiecznie przejść do znaczenia pojęcia umiaru. Ono samo w sobie ma wielki sens. Podejście do jedzenia oparte o zróżnicowanie, umiar i równowagę naprawdę działa. Jest to jeden z najlepszych sposobów na zbliżenie się do zdrowego odżywiania.

„Umiarkowanie polega na unikaniu zbyt małych i zbyt dużych porcji, a także na zwracaniu uwagi na średnie spożycie danego produktu w dłuższej perspektywie. Niestety podstępna kultura odchudzania używa tego pojęcia, by wzbudzać w ludziach poczucie winy i sprawić, by jedli mniej! Chciałybyśmy zaproponować jeszcze jedną ideę: postęp zamiast perfekcji. Nie musicie odżywiać się idealnie, by być zdrowi. Elastyczne nastawienie zapewnia rozwój.”

Podsumowanie

Spójrz jeszcze na podsumowanie jedzenia intuicyjnego bezpośrednio z wpisu Evelyn Tribole, które pozwoli ci poukładać sobie wszystkie wiadomości:

„Jak spostrzec oszukane jedzenie intuicyjne”

„Celem jedzenia intuicyjnego jest kultywowanie zdrowej relacji z jedzeniem, umysłem i ciałem poprzez połączenie się ze sobą.

Czym jedzenie intuicyjnego nie jest:

  • Nie jest to post ani nie dieta keto
  • To nie jest to cheat day
  • Nie jest to plan odchudzania – w tym Noom, Weight Watchers lub jakikolwiek inny program zawierający zasady żywieniowe mające na celu zmniejszenie masy ciała lub odłączenie Cię od niego
  • Nie jest to liczenie makro, punktów ani grup żywności
  • To nie jest dieta
  • Nie możesz wybrać jednej lub dwóch zasad i nazwać tego jedzeniem intuicyjnym.

Czym jedzenie intuicyjne jest:

  • Oparty na dowodach naukowych program do samodzielnej pracy dotyczący samoopieki żywieniowej, obejmujące dotychczas ponad 200 badań, w tym metaanalizę!
  • O wiele bardziej zniuansowany niż „jedz, gdy jesteś głodny, przestań, gdy będziesz pełny”. IE to dynamiczna interakcja instynktu, racjonalnego umysłu i myśli.
  • O przywróceniu przyjemności jedzenia i połączeniu się z ciałem.
  • Podróż polegająca na budowaniu relacji ze sobą, pełna uczenia się i odkrywania – nie ocenia się jej przez sukcesy i porażki
  • Zawiera 10 zasad, które są drogowskazami. Ty i tylko Ty decydujesz, co smakuje/sprawdza się najlepiej w Twoim ciele. Jesteś ekspertem w swojej dziedzinie — to ty rządzisz!
  • Integracja wiedzy na temat ciała i umysłu, uznanie, że życie czasami jest trudne i zajęte. Czasami na przykład przerwa na lunch może nastąpić zanim poczujesz fizyczny głód – nie ma w tym nic złego! Tu właśnie pojawia się wiedza umysłu: Twoje ciało wciąż potrzebuje pożywienia przed pracowitym popołudniem.
  • Intuicyjne jedzenie jest zgodne z podejściem HAES i wagoinkluzywne. Chodzi o godność i szacunek dla wszystkich ciał.

Kultura odchudzania (w tym organizacje profesjonalistów) nie mogą zmieniać ani redefiniować zasad IE.

Mam na imię Małgosia, jestem psychodietetykiem i promotorką nauki jedzenia opartego o intuicję, uważność i kompetencje żywieniowe. 

Konsultacje

Opinie klientek

Bardzo polecam spotkania z Małgorzatą Akkus – pełne zrozumienia, ciepła i otwartości na problem, a także chęci dzielenia się wiedzą i realnie pomocnym, rzeczowym i normalizującym podejściem do zdrowia, jedzenia i relacji z nim.

Magdalena

Z Małgosią zaczęłam współpracę w styczniu. Był to początek roku z hasłem przewodnim „ nowy rok, nowa ja”. I rzeczywiście tak się stało. Przez ładnych pare lat zaburzenie odżywiania rządziło moim życiem. Odkąd współpracuje z Małgosią nie tylko relacje z jedzeniem znacznie się poprawiły, ale również relacje z ludźmi i samoakceptacja (oczywiście mam jeszcze trochę do przepracowania, ale już nie jestem swoim największym wrogiem). Małgosia jest wspaniałą osoba, przy której można zawsze czuć się swobodnie, trafnie doradza i pokazuje jak jeść intuicyjnie bez żadnych wyrzutów sumienia.Polecam jak najbardziej.Wiem co to znaczy, zniszczyć sobie ładnych pare lat zycia przez diety, zakazy, nakazy i treningi bez końca,bez nadziei, ze kiedyś będzie lepiej. Z jej pomocą widzę ogromny postęp i wiem wyjście z zaburzeń odżywiania jest możliwe. Dziękuje 

Sylwia

Z Małgosią, pracuję już pół roku i wiem, że dzięki tej współpracy moje życie zmieniło się i zmienia cały czas na lepsze. Wiem, że zmiana wymaga odwagi ale serio warto! Małgosia jest wspierająca, nie ocenia, mam do niej pełne zaufanie. Widzę też jak lepsze relacje z jedzeniem wpływają na polepszenie w innych sferach mojego życia. Zamiast wydawać kasę na kolejne diety i catering odchudzający lepiej nauczyć się jeść intuicyjnie i żyć pełnia życia bez ciągłego uzależniania poczucia swojej wartości od kultury diet. Dziękuję Małgosiu <3

Ina

,, Rok temu trafiłam do pani Małgosi. Był to najgorszy moment w moim życiu. Mając zaburzenia odżywiania,niską samooceną myślałam,że już na zawsze jestem zmuszona być na dietach. Ale to Pani Małgosia pokazała mi,że aby być szczęśliwą nie trzeba być na diecie, że można mieć wysoką samoocenę kiedy zaufa się swojemu ciału i sobie. To Pani Małgosia pokazała mi jak jeść intuicyjnie,jak słuchać swojego ciała i jak je zaakceptować. Polecam z całego serca Panią Małgosię ! Dzięki Pani Małgosi można odzyskać wolność i spokój..i w końcu cieszyć się życiem wolnym od diet, restrykcji, kultury diet.”

Ola

„Podziekuję jeszcze raz za twoją ze mną pracę. Odbija mi się to pozytywnie do dzisiaj, pomaga nawigować w różnych rozdziałach pracy pobariatrycznej niesamowicie. Nawet kiedy mam miesiace kiedy jedzenie jest mi zupełnie obojętne bo czerpię przyjemność z czegoś innego itd, to wiem z tyłu glowy, bo przeżyłam i przegadałam z tobą, że jeśli chcę to mogę mieć foodgazmy.[…] Wiem, ze jedzenie intuicyjne czeka i bedzie grane. […] Efekty twojej ze mną pracy są obecne codziennie i codziennie czerpię z nich spokój i pewność.”

Magda

Małgosia korzysta z aktualnych wyników badań i danych, które potwierdzają, że życie w zgodzie z ciałem, uważnoscią na jego potrzeby i autentyczne, naturalne działania z poszanowaniem intuicji jedzeniowej czy ruchowej są podstawą zdrowia w ujęciu holistycznym. Jest świetnym przewodnikiem, ciepłym i cierpliwym nauczycielem, wyrozumiałym i troskliwym opiekunem w drodze do odzyskania siebie po latach w tytłania się w kulturze diet, opresji jedzeniowej czy treningowej. W tym pędzącym świecie pełnym perfekcjonizmu, nierealistycznych kanonów piękna czy restrykcji żywieniowych jest ze swoją wiedzą i mądrością (opartą o własne doświadczenia z obszaru relacji z jedzeniem) lustrem, w którym możesz się prawdziwie zobaczyć i usłyszeć. Jest świetnym psychodietetykiem, ktory pomógł mi zobaczyć zaburzoną relację z jedzeniem, z własnym ciałem i z aktywnością ruchową, a także poprowadzić mnie kroczek po kroczku jak uzdrowić i/lub uzdrawiać te obszary. Wspólna praca pozwoliła mi rozpracować i zostawić za sobą kompulsywne jedzenie, nierealistyczne założenia treningowe, wniósł w moje życie odkrycie czym jest mój głód a czym sytość, co faktycznie mi smakuje, czym jest przyjemna aktywność. Do Małgosi trafiłam, gdy po kilkunastu latach prób różnych diet i treningów odkryłam, że to nie może tak być. Człowiek tysiące lat temu nie urodził się z jadłospisem w ręku co ma jeść i kiedy, ani z kartką z rozspiską treningów. Dziękuję Małgosiu za Twój wysiłek i towarzyszenie w tej podróży, za zrozumienie i obecność za każdym razem, kiedy się rozglądam z lękiem. ❤ Polecam współpracę z Małgosią całym sercem!

Joanna
Konsultacje pomogły mi zobaczyć jak to, co wydawało mi się zdrowymi nawykami żywieniowymi było tak naprawdę restrykcjami. Bardzo podobał mi się praktyczny aspekt konsultacji – eksperymentowanie ze smakami, teksturą, kolorami, poznawanie odczuć głodu i sytości. Czuję się teraz dużo swobodniej jeśli chodzi o moją relacje z jedzeniem i czuję, że mogę ufać swojemu ciału :)
Aneta