Czy będę gruba? To jedno pytanie wywołuje dużo emocji i burzliwe dyskusje w sieci. Podesłano mi ciekawy artykuł do przeczytania na temat mitów zaburzeń odżywiania. “Nie będziesz gruba z powodu recovery, twoje ciało na to nie pozwoli” – brzmiał jeden z podpunktów. Rozwińmy ten temat.

Kiedy wychodzisz z zaburzeń odżywiania i starasz się zbudować dobrą relację z jedzeniem możesz czuć lęk przed tym jak będzie wyglądało twoje ciało. To całkiem normalne w naszym społeczeństwie. Ten lęk jest całkowicie zrozumiały. Ale pamiętaj, że jeśli zależy ci na zdrowej relacji z jedzeniem to dla swojego własnego dobra szukaj pomocy tam, gdzie twój rozmiar nie będzie w centrum zainteresowania (o ile nie chodzi o konieczność przybrania na wadze bo wtedy to jasne, że poświęca się temu sporo uwagi).

Na samym początku ustalmy sobie coś. Dawanie wszelkiego typu obietnic na temat wyglądu osobom z zaburzeniami odżywiania jest niestosowne i szkodliwe. Nie mamy pojęcia jak będzie wyglądała dana osoba na poszczególnych etapach leczenia. Nie mamy pojęcia ile będzie trwało wychodzenie z zaburzeń i będzie zmieniało się ciało. Jeżeli leczenie kręci się wokół rozmiaru to nie jest to ani pomocne ani zdrowe. Przyniesie ci szkody. Potrzebujesz skupić się na tym jak dbac o swoje ciało i jak je karmić na każdym etapie, bez względu na swój wygląd.

Ile będę ważyć? Czy będę gruba?

To pytanie na które nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Zastanów się przez chwilę, która z poniższych sytuacji najlepiej cię opisuje?

  • Czy był w twoim życiu taki moment, że jadłaś swobodnie, ćwiczyłaś umiarkowanie i twoja waga utrzymywała się na stałym poziomie? To była twoja naturalna waga. Jeżeli później udało ci się zrzucić wagę dzięki intensywnym ćwiczeniom i/lub restrykcyjnej (bądź wyjątkowo zdrowej) diecie to twoja naturalna waga będzie tą sprzed zmian plus odrobinę więcej. Wiedz, że waga z wiekiem delikatnie wzrasta i to normalne. Ponadto po odchudzaniu ciało zwykle podwyższa swój zakres wagi chronionej dla bezpieczeństwa.
  • Czy przez większość dorosłego życia stosowałaś restrykcje i kontrolowałaś swoją wagę? Nie miałaś więc szansy odkryć jaki zakres wagi jest dla ciebie naturalny. W tej sytuacji możesz przyglądnąć się swojej rodzinie by zobaczyć jakie masz genetyczne predyspozycje. Pamiętaj jednak by brać pod uwagę te osoby, które jadły normalnie, zachowywały umiarkowaną aktywność fizyczną i których życie nie było podporządkowane dietom.
  • Czy przed odchudzaniem twoje ciało było znacznie większe i teraz przez dłuższy czas utrzymujesz sporo niższą wagę? W tej sytuacji twoja idealna masa ciała znajduje się gdzieś pomiędzy tą najwyższą a obecną wagą.
  • Czy twoja waga się nie zmieniła ale ilość tkanki tłuszczowej uległa redukcji? W tym momencie twoja naturalna ilość tkanki tłuszczowej jest wyższa i musisz ważyć więcej niż przed zbudowaniem masy mięśniowej. Odpowiednia ilość tkanki tłuszczowej jest konieczna by utrzymać równowagę hormonalną. Nie zapomnij, że poziom leptyny wpływa na działalność podwzgórza.

Pamiętaj, że dla większości kobiet minimum przy którym dobrze funkcjonują to BMI 22-23 (lub więcej jeśli mają sporo masy mięśniowej). Jeżeli nie masz okresu przy tej wadze to znaczy, że twój zakres naturalnej wagi jest wyższy. Różnimy się od siebie.

Ciało się zmienia

W początkowej fazie wychodzenia z diet lub recovery możesz zauważyć, że większość nabytego tłuszczu odkłada się wokół brzucha, bioder i w okolicy pupy. To całkiem normalne i z czasem ulegnie zmianie. W tym momencie ciało stara się odłożyć wokół twoich organów jak najwięcej ochronnego tłuszczu by w przyszłości gdy znów nadejdzie przedłużający się głód mieć zapasy. Jeżeli zachowasz cierpliwość, tkanka tłuszczowa zacznie się w końcu rozkładać równomiernie.

Ostatecznie miej w pamięci że twoja najlepsza waga to taka, nad którą nie musisz ciężko pracować. Twój metabolizm, apetyt, trawienie, spalanie – wszystko pracuje bardzo dobrze bez naszej ingerencji.

Pamiętaj, to nowe ciało które zobaczysz w lustrze jest ciałem kobiety, która kocha siebie tak bardzo, że potrafiła zadbać o swoje zdrowie, pomimo wszystko. Zobaczysz ciało wojowniczki, która wygrała decydującą bitwę o swoje życie.

Należy przygotować się na to, że ciało może się mocno zmienić. Podczas zaistnienia zjawiska ekstremalnego głodu ciało może odłożyć sporą ilość tkanki tłuszczowej. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Ciało może być mocno napuchnięte, zatrzymać sporo wody. Dużo tłuszczu odłoży się tymczasowo w okolicy talii. Na to trzeba być gotowym by pozwolić sobie na przejście całego recovery do końca. Oczywiście nie wszystko u wszystkich się zdarzy. To ewentualność, której warto być świadomym. Walczysz o życie a to jest twoja kuracja lecznicza. Ciało się regeneruje. Kiedy skończy to robić pozbędziesz się opuchlizny, nadmiaru wody, tkanka tłuszczowa rozłoży się równomiernie. Dopiero wtedy waga się ustabilizuje.

To kluczowe by przy leczeniu nie sugerować się swoim wyglądem. Kiedy przyswoisz sobie słowa kogoś kto bezmyślnie napisał – “nie będziesz gruba bo ciało na to nie pozwoli” – przerazisz się. Co zrobisz widząc w lustrze opuchniętą twarz (co jest normalne bo ciało zatrzymuje wodę by dopomóc komórkom w regeneracji) pomyślisz, że popełniłaś błąd i będziesz zagubiona. Pamiętaj, że okres leczenia nie jest czasem oceniania wagi bo waga się zmieni. Potrzebujesz znaleźć w sobie pozwolenie na zmiany i tyle siły by zaufać swojemu ciału że ono wie najlepiej jak się regenerować. Nie będzie to trwało 2 miesiące, nie pół roku. Ciało potrzebuje czasu i opieki. Potrzebujesz czuć się bezpiecznie.

Jaka jest idealna waga dla człowieka? Z pewnością nie można jej oceniać przez pryzmat BMI. Jedną z książek w której można poczytać więcej na ten temat to “Dlaczego tyjemy od diet odchudzających.” Sandra Aamodt

Co zyskałaś?

Zastanów się co zyskałaś wraz z tym jak zmieniło się ciało. Co dał ci większy luz w jedzeniu. Jak zmieniły się twoje relacje z innymi ludźmi i jakość twojego życia. Co z twoją energią i nastawieniem do świata. Pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie. Uczucia mijają. Przygotuj listę wszystkiego co zyskałaś dzięki porzuceniu restrykcji. Co możesz w końcu robić, co wydawało ci się kiedyś nierealne bo ciało nie było gotowe? Oddać się w pełni słuchaniu ulubionej piosenki? Iść na plaże bez próby wyglądania idealnie? Tańczyć, czytać, biec – wszystko bez presji, dla siebie. Co odkładałaś na później? Szukanie miłości? Zapisz wszystkie te rzeczy. Zobaczysz jak wiele dobrego na ciebie czeka. Trzymaj notatki w telefonie lub zrób zdjęcie zapisanego papieru. Rzucenie na nie okiem w trudnych chwilach przypomni ci po co to wszystko robisz.

Brak wiedzy na temat tego jak będzie wyglądała twoja waga gdy zaczynasz budować zdrową relację z jedzeniem może wywołać lęk i niepewność. Ale proszę, trzymaj się z daleka od każdego, kto obiecuje ci cokolwiek na temat twojej wagi. Nikt nie może dać ci gwarancji, że nie przytyjesz, że schudniesz albo że utrzymasz konkretny poziom wagi. Jeżeli zaczynasz uzależniać swoje leczenie od rozmiaru ciała, oddalasz się od wyleczenia.

czytaj więcej: