Kiedy myśl o zadaniu wywołuje u ciebie panikę. Dlaczego czasami tak trudno zacząć?

Znasz to uczucie? Stoisz w mieszkaniu, widzisz bałagan, masz ochotę to ogarnąć… a jednocześnie czujesz, jakby ktoś położył ci na ramionach worek ziemniaków.
Albo siedzisz przed komputerem, wiesz dokładnie co masz napisać w tym mailu, w tej ofercie, ale zamiast tego scrollujesz media społecznościowe już trzecią godzinę z rzędu.
Wiesz przecież, że nie jesteś leniwa. Potrafisz ciężko pracować, tylko nie tak…
No to jak?
Twój mózg ma swojego wewnętrznego menedżera
Wyobraź sobie, że w głowie masz osobistego asystenta. To on decyduje kiedy zacząć, jak zaplanować dzień i czy skupić się na pracy, czy jednak na tym śmiesznym kotku na Instagramie.
U niektórych z nas ten asystent jest super zorganizowany – wie co, kiedy i jak robić.
U innych… no cóż, czasami działa jakby pił kawę przez cały dzień i miał problemy z koncentracją.
Jak to wygląda w prawdziwym życiu?
Rano: Masz plan – praca, kilka telefonów, sprzątanie, sport. Brzmi rozsądnie, prawda?
Po południu: Ledwie napisałaś 2 maile, z czego jeden trzeba poprawić, posprzątałaś tylko blat kuchenny i oglądasz właśnie siódmy filmik o organizacji na YouTubie.
Wieczorem: Leżysz w łóżku i myślisz:
znowu nic nie zrobiłam, co ze mną nie tak?.
Nic z tobą nie jest nie tak. Po prostu niektóre rzeczy przychodzą ci trudniej.
Może brzmi znajomo?
- Pamiętasz każdą scenę z ulubionego serialu, ale zapominasz gdzie położyłaś telefon
- Możesz czytać o czymś fascynującym godzinami, ale 10 minut planowania budżetu to dla ciebie tortura
- Masz w głowie genialny plan na reorganizację szafy, ale nie masz pojęcia od czego zacząć
- Gdy zmienią ci plan na ostatnią chwilę, czujesz się jakby świat się kończył
- Czasem reagujesz zbyt szybko, potem żałujesz
ADHD, autyzm, czy po prostu życie?
Może słyszałaś o ADHD lub autyzmie. Może nawet myślałaś:
hmm, czy to może być o mnie?.
Prawda jest taka, że wiele osób ma podobne trudności, niezależnie od tego czy ma diagnozę, czy nie.
Twój mózg może po prostu potrzebować innych narzędzi niż mózg twojej koleżanki, która zdaje się mieć wszystko ogarnięte.
Przestań walczyć, zacznij współpracować ze sobą
Gdy sama zaczęłam rozumieć swoje trudności, czasami miałam pokusę, żeby się wytłumaczyć i dać sobie spokój. Taka jestem i nic z tym nie zrobię.
Ale to nie działa długoterminowo.
Świat nie dostosuje się do tego, że ciężko nam zacząć. Rachunki same się nie zapłacą, projekty nie napiszą się magicznie, telefony też się same nie wykonają.
Ale możesz nauczyć się współpracować ze swoim mózgiem zamiast z nim walczyć.
Dołącz do Wyzwania 7 dni do ciszy w głowie.
Zmniejszysz natłok myśli, wyciszysz umysł i zaczniesz ogarniać to, co zwykle sprawia ci problemy.
Poczuj ulgę i dokańczaj zadania nawet jeśli masz ADHD. W ramach wyzwania poznasz prostą instrukcję obsługi Twojego umysłu i nauczysz się jak radzić sobie z presja i organizacją dnia tak by w końcu nie czuć że się ma zaległości.
Konkretne sposoby na codzienne trudności
Gdy ciężko ci zacząć:
- Podziel zadanie na śmiesznie małe kroki (umyj jeden kubek zamiast – posprzątaj kuchnię)
- Ustaw alarm na 10 minut i tylko tyle wykonuj zadanie – często naturalnie będziesz kontynuować
- Zasada 2 minut: jeśli coś zajmuje mniej niż 2 minuty, rób od razu, nie ma co męczyć się myśleniem i ryzykować paraliż przez analizę
Gdy masz chaos w głowie:
- Wyrzuć wszystkie zadania na kartkę – dosłownie wszystkie, które chodzą ci po głowie, również genialne pomysły i plany na przyszłość
- Potem pogrupuj je: pilne, ważne, mogę to olać, na przyszłość
- Zostaw tylko 3 najważniejsze rzeczy na dziś
Gdy ciężko ci się skupić:
- Schowaj telefon do innego pokoju (serio, to działa)
- Znajdź swoje produktywne godziny – może to wcale nie jest rano
- Planuj 25 minut pracy nad zadaniem, 5 minut przerwy (technika Pomodoro)
Gdy za szybko reagujesz:
- Powtarzaj to jak mantrę – Stop, oddech, myśl
- Opóźnij reakcję: sprawdzam maile o 11:00, nie od razu gdy przyjdą
- Sprzątam o 16:00 przez 10 minut, nie non stop
- Kiedy potrzebujesz pomocy specjalisty?
Jeśli mimo wszystkich prób nadal czujesz się przytłoczona, może czas na rozmowę ze specjalistą.
Szczególnie jeśli:
- Trudności wpływają na każdy obszar twojego życia
- Nie możesz wykonywać podstawowych rzeczy (higiena, jedzenie, praca)
- Pojawiają się myśli o rezygnacji z wszystkiego
Na koniec – bądź dobra dla siebie
Twoje trudności z organizacją czy skupieniem nie mówią nic o twoim charakterze.
Twój mózg potrzebuje innych narzędzi do działania i to jest w porządku.
Niektórym wystarczą proste tricki, które opisałam wyżej. Innym potrzeba wsparcia specjalisty. Oba podejścia są ok.
Znajdź to, co działa dla ciebie. Eksperymentuj i bądź cierpliwa dla siebie.
A gdy znowu będziesz się zastanawiać:
dlaczego inni dają radę, a ja nie?
– pamiętaj, że każdy ma swoje trudności. Niektóre są bardziej widoczne, inne mniej.
Disclaimer. Nie jestem lekarzem ani psychologiem. Ten tekst nie zastępuje diagnozy ani terapii – to po prostu dzielenie się doświadczeniem i strategiami, które mogą pomóc w codzienności.
Opinie klientek
Bardzo polecam spotkania z Małgorzatą Akkus – pełne zrozumienia, ciepła i otwartości na problem, a także chęci dzielenia się wiedzą i realnie pomocnym, rzeczowym i normalizującym podejściem do zdrowia, jedzenia i relacji z nim.
Z Małgosią zaczęłam współpracę w styczniu. Był to początek roku z hasłem przewodnim „ nowy rok, nowa ja”. I rzeczywiście tak się stało. Przez ładnych pare lat zaburzenie odżywiania rządziło moim życiem. Odkąd współpracuje z Małgosią nie tylko relacje z jedzeniem znacznie się poprawiły, ale również relacje z ludźmi i samoakceptacja (oczywiście mam jeszcze trochę do przepracowania, ale już nie jestem swoim największym wrogiem). Małgosia jest wspaniałą osoba, przy której można zawsze czuć się swobodnie, trafnie doradza i pokazuje jak jeść intuicyjnie bez żadnych wyrzutów sumienia.Polecam jak najbardziej.Wiem co to znaczy, zniszczyć sobie ładnych pare lat zycia przez diety, zakazy, nakazy i treningi bez końca,bez nadziei, ze kiedyś będzie lepiej. Z jej pomocą widzę ogromny postęp i wiem wyjście z zaburzeń odżywiania jest możliwe. Dziękuje
Z Małgosią, pracuję już pół roku i wiem, że dzięki tej współpracy moje życie zmieniło się i zmienia cały czas na lepsze. Wiem, że zmiana wymaga odwagi ale serio warto! Małgosia jest wspierająca, nie ocenia, mam do niej pełne zaufanie. Widzę też jak lepsze relacje z jedzeniem wpływają na polepszenie w innych sferach mojego życia. Zamiast wydawać kasę na kolejne diety i catering odchudzający lepiej nauczyć się jeść intuicyjnie i żyć pełnia życia bez ciągłego uzależniania poczucia swojej wartości od kultury diet. Dziękuję Małgosiu <3
,, Rok temu trafiłam do pani Małgosi. Był to najgorszy moment w moim życiu. Mając zaburzenia odżywiania,niską samooceną myślałam,że już na zawsze jestem zmuszona być na dietach. Ale to Pani Małgosia pokazała mi,że aby być szczęśliwą nie trzeba być na diecie, że można mieć wysoką samoocenę kiedy zaufa się swojemu ciału i sobie. To Pani Małgosia pokazała mi jak jeść intuicyjnie,jak słuchać swojego ciała i jak je zaakceptować. Polecam z całego serca Panią Małgosię ! Dzięki Pani Małgosi można odzyskać wolność i spokój..i w końcu cieszyć się życiem wolnym od diet, restrykcji, kultury diet.”
„Podziekuję jeszcze raz za twoją ze mną pracę. Odbija mi się to pozytywnie do dzisiaj, pomaga nawigować w różnych rozdziałach pracy pobariatrycznej niesamowicie. Nawet kiedy mam miesiace kiedy jedzenie jest mi zupełnie obojętne bo czerpię przyjemność z czegoś innego itd, to wiem z tyłu glowy, bo przeżyłam i przegadałam z tobą, że jeśli chcę to mogę mieć foodgazmy.[…] Wiem, ze jedzenie intuicyjne czeka i bedzie grane. […] Efekty twojej ze mną pracy są obecne codziennie i codziennie czerpię z nich spokój i pewność.”
Małgosia korzysta z aktualnych wyników badań i danych, które potwierdzają, że życie w zgodzie z ciałem, uważnoscią na jego potrzeby i autentyczne, naturalne działania z poszanowaniem intuicji jedzeniowej czy ruchowej są podstawą zdrowia w ujęciu holistycznym. Jest świetnym przewodnikiem, ciepłym i cierpliwym nauczycielem, wyrozumiałym i troskliwym opiekunem w drodze do odzyskania siebie po latach w tytłania się w kulturze diet, opresji jedzeniowej czy treningowej. W tym pędzącym świecie pełnym perfekcjonizmu, nierealistycznych kanonów piękna czy restrykcji żywieniowych jest ze swoją wiedzą i mądrością (opartą o własne doświadczenia z obszaru relacji z jedzeniem) lustrem, w którym możesz się prawdziwie zobaczyć i usłyszeć. Jest świetnym psychodietetykiem, ktory pomógł mi zobaczyć zaburzoną relację z jedzeniem, z własnym ciałem i z aktywnością ruchową, a także poprowadzić mnie kroczek po kroczku jak uzdrowić i/lub uzdrawiać te obszary. Wspólna praca pozwoliła mi rozpracować i zostawić za sobą kompulsywne jedzenie, nierealistyczne założenia treningowe, wniósł w moje życie odkrycie czym jest mój głód a czym sytość, co faktycznie mi smakuje, czym jest przyjemna aktywność. Do Małgosi trafiłam, gdy po kilkunastu latach prób różnych diet i treningów odkryłam, że to nie może tak być. Człowiek tysiące lat temu nie urodził się z jadłospisem w ręku co ma jeść i kiedy, ani z kartką z rozspiską treningów. Dziękuję Małgosiu za Twój wysiłek i towarzyszenie w tej podróży, za zrozumienie i obecność za każdym razem, kiedy się rozglądam z lękiem. ❤ Polecam współpracę z Małgosią całym sercem!
Konsultacje pomogły mi zobaczyć jak to, co wydawało mi się zdrowymi nawykami żywieniowymi było tak naprawdę restrykcjami. Bardzo podobał mi się praktyczny aspekt konsultacji – eksperymentowanie ze smakami, teksturą, kolorami, poznawanie odczuć głodu i sytości. Czuję się teraz dużo swobodniej jeśli chodzi o moją relacje z jedzeniem i czuję, że mogę ufać swojemu ciału :)
Prace z panią Małgosią zaczęłam rok temu, będąc już tak psychicznie zmęczona nieustannym byciem na diecie, następnie dołkiem z powodu efektu jo-jo, nie wierząc w swoją sprawczość, myśląć i próbująć kontrolować jedzenie i wagę cały dzień.
Po roku, czuję się wolna, sprawcza, jedzenie stało się tak normalne i zwyczajne jak oddychanie, ubieranie itd. Zrozumiałam, że ja nie mam problemu z jedzeniem, nie jestem słaba, tylko potrzebuje przyjrzeć się swoim przekonaniom, wsłuchać w swoje ciało. Wiem też, że to dopiero początek, dostałam masę narzędzi i wsparcie, inną perspektywę, reszta należy do mnie. Czuję wdzięczność do pani Małgosi, że towarzyszyła mi w tej ścieżce, i do siebie, że zamiast skupiać się na problemie, wyciągnęłam rękę po pomoc.
Z całego serca polecam Gosię jako psychodietetyczkę! Spotykałyśmy się przez ponad pół roku i każda sesja była pełna merytorycznej wiedzy oraz wsparcia. Gosia uważnie słucha, indywidualnie podchodzi do problemów i świetnie przygotowała mnie na wyzwania związane z jedzeniem intuicyjnym. Dzięki niej zyskałam zdrowe podejście do jedzenia i większą pewność siebie.






