W kulturze diet jesteś w pozycji słabości

Startujesz z pozycji słabości, jako wybrakowana jednostka. Musisz się wziąć za siebie i doprowadzić do porządku. Z każdej strony jesteś nie taka i musisz się naprawić, żeby zyskać szacunek.

Masz za duży brzuch, musisz przestać jeść. Masz cellulit, musisz zrobić detox i kupić super krem wygładzający a najlepiej iść na jakieś maszyny prasujące do beauty salonu.

Nie mieścisz się w spodnie, zapuściłaś się, to prosta droga do chorób, bo nadwaga zabija. Musisz zacząć dużo i ciężko ćwiczyć żeby zmniejszyć rozmiar do jakiegoś akceptowalnego społecznie.

Poświęcenie, poświęcenie i jeszcze raz poświęcenie! Schudniesz i będziesz mogła odetchnąć z ulgą.

Nie będziesz mogła jeść niczego co lubisz. Wszystkie słodycze, słone i słodkie przekąski i w ogóle całe pieczywo i wszystkie węglowodany odkładasz. Dopóki nie schudniesz, nie wolno ci ich jeść. Najlepiej stań naga w lustrze i nakrzycz na siebie, że jesteś obrzydliwa.

Długo tak nie wytrzymasz. Ale to twoja wina bo nie masz za grosz silnej woli i konsekwencji.

Schudłaś, kupiłaś nowe ubrania ale jakoś tak wszystko wróciło. Tylko jakby więcej? No tak, teraz przejdziesz na jakąś lepszą dietę, bo tym razem trochę trudniej schudnąć. Weźmiesz keto żeby lepiej i szybciej zadziałało. Po miesiącu bez węglowodanów rzucasz się na słodkie. I na chleb. Tyjesz w mgnieniu oka. Teraz już wiesz, chleb to zło. Ciasto robi z ciebie wieloryba. Jedzenie jest trudne i niebezpieczne.

Nie będziesz jeść cukru do lata. Na fejsbuku jest wyzwanie, przygotuj się do bikini. Po tygodniu zero słodyczy zjadasz pół ciasta, które upiekłaś dla gości. Jutro nie jesz nic. Nie wyszło, jutro na obiad była pizza. Jesz pół a na kolację pudło lodów ale następnego dnia już napewno nie jesz nic i ćwiczysz jak szalona. Po trzech dniach ćwiczeń i jedzenia jak ptaszek dopada cię osłabienie i musisz coś zjeść.

Jesteś do niczego, masz strasznie słabą wolę. Wykupujesz więc dietę i zdrowe ciasteczka od pani z telewizji. Ona ma talię osy, jej jadłospisy są magiczne. Tym razem będzie lepiej….

Wynik

I tak minęło 7 lat.

Nie byłaś przez ten czas ani razu na mieście ze znajomymi, nie robiłaś nocy z kuchnią włoską z najbliższymi, nie tańczyłaś do nieprzytomności z kieliszkiem wina w ręce. Wszystko cię ominęło. A twoje ciało, zdrowie i kondycja psychiczna są jeszcze gorsze niż w 7 lat temu…

kultura diet

Zdrowie w każdym rozmiarze stawia cię w pozycji siły

“Zdrowie w każdym rozmiarze” zaznacza zawsze, że cokolwiek robisz, niech będzie ci z tym dobrze.

Idż się poruszaj, będziesz silniejsza i sprawniejsza. Dotlenisz się i zrelaksujesz. Będzie ci się lepiej spało. A może idź się powygłupiać na świeżym powietrzu z rodziną, może potańczysz przed telewizorem. Albo odkurz stary rower i weź pozwiedzaj okolicę, dawno tego nie robiłaś. Poćwicz a będzie cię mniej bolał kręgosłup, poczujesz się młodziej. Zdrowia nie wysiedzisz.

Przytyłaś? Dlaczego tak się stało? Po nieudanych dietach? Nic się nie przejmuj, ledwie 2% ludzi nie dopada jojo. 5% utrzymuje wagę powyżej 5 lat.

Pozbądź się tych ubrań które robią ci tylko przykrość i kup sobie coś ładnego. Jest tyle ślicznych ciuchów w internecie. Zobacz tylko na te nasze modelki, jakie śliczne i wesołe dziewczyny. I jakie mają na sobie ładne sukienki.

Chleb i cukier nie zabijają ani nie uzależniają. Chcesz to jedz, nie nadawaj jedzeniu mocy której nie ma. Zjadłaś, przeżyłaś, cukier cię nie zabił? No popatrz a teraz zjadłabyś zieloną sałatę i ziemniaki z wody! I ogórka kiszonego. Wiedziałam. Jedz na zdrowie. A cukier jest i nie zniknie, jeśli jeszcze kiedyś po zjedzeniu obiadu najdzie cię ochota na coś słodkiego to zjesz. Bez problemu. Wcale nie będę ździwiona jeśli zapomnisz o lodach na cały rok a o chipsach przypomnisz sobie dopiero na reklamach w kinie.

Jedz na co masz ochotę

W końcu sama wiesz najlepiej czego potrzebujesz. A jeśli się pogubiłaś przez diety to daj sobie czas, w końcu kiedyś się odnajdziesz. Tu chodzi o twoje dobre samopoczucie. Nie śpiesz się, bo jak wiesz gdzie się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy.

Cellulit?

Rany, wszystkie go mamy. Nie trać pieniędzy na wygładzanie, on i tak wróci. Lepiej odłóż i wyjedź na wakacje o których zawsze marzyłaś.

Kusi cię dieta pani z telewizji? Jesteś pewna? Bo wiesz, że ta pani nigdy nie musiała się odchudzać i właściwie to nie testowała na sobie czy to ma sens. A zdrowe ciasteczka możesz zamienić na sałatkę owocową. To że deser jest zdrowy i kosztuje krocie to nie znaczy, że trzeba go kupować. Jak chcesz ciastko to kup takie, które warto kupić.

Wynik

I tak minęło 7 lat.

Kiedy tylko była okazja bawiłaś się z ludźmi których kochasz. Piłaś i tańczyłaś w sukience w twoim rozmiarze, niczego nie żałowałaś. Nauczyłaś się, że jedzenie ma tylko taką wartość jaką mu nadasz. I wiesz już że po kanapce czujesz się lepiej niż po paluszkach, a po sałatce owocowej masz więcej energii niż po czekoladzie.

Wiesz, że chleb nie zabija i jeśli nie masz czasu na nic lepszego to robisz wypasioną kanapkę zamiast kupować w biegu byle co.

Ominęło cię jojo, masz ubrania które na ciebie pasują, jesz to, co daje ci siłę, masz piękne wspomnienia i nie boisz się jedzenia.

W końcu ktoś zaczyna o tym mówić głośno

Kultura diet stawia na szybki i krótkotrwały spadek wagi poprzez ograniczanie jedzenia, intensywny wysiłek fizyczny i rezygnowanie z całych grup żywności. Waga szybko wraca i rozpoczyna się łańcuch chudnięcia i efektu jojo, co nie ma związku z poprawą zdrowia i wydłużania życia.

Dr Linda Bacon i Lucy Aphramor w publikacji naukowej na temat stygmatyzacji wagi napisały:

“Pojawiła się obawa, że ta koncentracja na wadze jest nie tylko nieefektywna w uzyskiwaniu szczuplejszych, zdrowszych ciał, ale może także mieć niezamierzone konsekwencje, przyczyniając się do zaabsorbowania jedzeniem i ciałem, powtarzających się cykli utraty wagi i tycia, odwrócenia uwagi od innych osobistych celów zdrowotnych i szerszych uwarunkowań zdrowia, obniżonej samooceny, zaburzeń odżywiania, pogorszenia stanu zdrowia oraz stygmatyzacji i dyskryminacji ze względu na wagę.

Ta troska zwróciła większą uwagę na etyczne implikacje zalecania leczenia, które może być nieskuteczne lub szkodliwe.”

Wiem, że kultura diet jest kusząca. Obiecuje niesamowite rezultaty. Ale zawsze kłamie i nigdy nie dotrzymuje słowa. Mówi, że teraz jesteś do niczego a to nie prawda. Mówi też, że jak tylko kupisz to co sprzedaje to będziesz szczęśliwa, szczupła i zdrowa. Nie jesteś.

Nie kupuj kłamstwa

Źródło cytatu:

Weight Science: Evaluating the Evidence for a Paradigm Shift