Napady objadania i kompulsywne objadanie

– uwolnij się bez diet, restrykcji, raz na zawsze.

napady objadania

Prawdopodobnie spodziewasz się, że  napady objadania wymagają nauczenia się kontroli i wyzbycia z diety uzależniającego jedzenia. Tak ci z pewnością nie raz powiedziano. Chcę zanegować to przekonanie i opowiedzieć ci o skutecznym systemie, który naprawdę działa. Albo się zakochasz w mojej propozycji, albo się porządnie zezłościsz, twierdząc że wygaduję bzdury. Jedno jest pewne, ten post zapadnie ci w pamięć.

Popularne podejście do napadów objadania

Popularne podejście do zjawiska napadowego objadania przypomina syndrom gotującej się żaby*. Dostajemy mnóstwo delikatnych sugestii, że to z jedzeniem jest problem, że ono uzależnia jak narkotyk, no i dodatkowo my mamy pradawny instynkt by się najadać na zapas. Już po pierwszej diecie czujemy, że to wszystko faktycznie jest prawdą. Po restrykcjach słodkie smakuje fantastycznie. Nie da się przestać jeść, ciągle się myśli o jedzeniu – a napadów jest coraz więcej. Napady objadania przejmują kontrolę nad życiem.

Czyli mieli rację, to jest uzależnienie!

Przechodzimy taki detoks, sraki detoks i jest jeszcze gorzej.  Niektórzy trafiają na dobrego terapeutę i są w stanie tymczasowo wyciszyć objadanie związane z trudnymi emocjami, ale co z tego. I tak pozostają z obsesją na punkcie jedzenia i jak to się mówi – osobnym żołądkiem na słodycze. Żaba jest ugotowana.

*Co to oznacza syndrom gotującej się żaby? Jeśli zbyt długo pozostajemy w niewygodnej sytuacji, sytuacja może się pogarszać a my i tak w niej tkwimy. W końcu jest za późno.

System na napady objadania, który działa

Chciałam ci powiedzieć, że nie trzeba tak cierpieć. Mam dla ciebie system, który nie wymaga spędzenia życia na zmaganiu się z jedzeniem, walki, upadków. Oczywiście, nie musisz mi wierzyć, że to jest pomocne i działa. Działało u moich klientek więc podejrzewam, że u ciebie ma szansę się sprawdzić.

Budzimy instynkt przerwania – nie myl tego z uzależnieniem

Człowiek doświadczył w historii 2 trybów żywienia – takich w czasach niedoboru i w czasach obfitości. Jesteśmy tak zbudowani przez matkę naturę by się wyżywić i przeżyć niezależnie od ilości dostępnego jedzenia. Przy niedoborze nie trzeba się niczego uczyć. Jemy jak jest, jak nie ma to nie jemy. Im częściej nie ma, tym więcej najadamy się na zapas gdy jest. Proste. Każdy z nas świetnie sobie z tym radzi.

Gdy jedzenia jest pod dostatkiem, funkcjonujemy nieco inaczej. Wówczas uczymy się właściwego zachowania od dorosłych, którzy nas wychowują. To jest modelowanie właściwego zachowania. Każda kultura w różnych częściach świata wykształciła jakiś swój wzór. W zimnych regionach je się większe śniadania, w gorących je się duże kolacje gdy robi się chłodniej. 

Problemem dzisiejszych czasów jest zaburzanie równowagi. Rodzice nie mają czasu ani wiedzy by modelować właściwe zachowanie u dzieci. Od najmłodszych lat jesteśmy programowani by bać się jedzenia i ciągle próbować nowych diet. Jemy szybko i nieświadomie. Fundujemy sobie stan niedoboru i aktywujemy pierwotny instynkt w świecie gdzie jedzenia jest pod dostatkiem. Oczywiście, że w tym przypadku normalne jedzenie się nie może udać!

Jedzenie emocjonalne nie musi wymykać się spod kontroli

Osoby podatne na napadowe objadanie, kompulsywne objadanie, które nie mają świadomości ciała i nie doświadczyły modelowania prawidłowego żywienia mogą wykształcić w sobie regulowanie emocji jedzeniem. To nie musi być problemem.

Dzięki teorii zakresu wagi chronionej czyli zdolności ciała do samoregulacji bez naszej świadomej ingerencji, te osoby utrzymują w miarę stałą masę ciała. Owszem, ich jedzenie mogło być lepsze bez jedzenia pod wpływem emocji, ale ciało i tak sobie radziło. Jedni są szczuplejsi, inni grubsi, jednakże to się reguluje na tyle że waga nie wymyka się z ram dobrego funkcjonowania.

Zaburzenie równowagi, utrata poczucia bezpieczeństwa

Niestety, te osoby w pewnym momencie zaczynają się odchudzać, planować odchudzanie, albo ograniczać pewne produkty. Chudną albo i nie. Tak czy siak, tracą pozwolenie by korzystać z jedzenia jako z narzędzia regulacji emocji. Jedzenie staje się owocem zakazanym, który kusi sam w sobie.

Jak tylko jest gorzej to nie wytrzymują i zaczynają się objadać, ale wtedy mechanizm samoregulacji już nie działa z powodu zakazanych owoców i rozregulowania systemu spowodowanego redukcją masy ciała. Nie rozumiemy tych procesów więc łatwo nam jest uwierzyć  w to, co mówią – że jedzenie uzależnia.

A to nie wina jedzenia, tylko aktywacja pierwotnego instynktu i nadszarpnięcie poczucia bezpieczeństwa z powodu odebrania sobie skutecznego regulatora emocji. Z czasem pojawia się coraz więcej napadów objadania, kolejne diety, coraz większe rozregulowanie, większa utrata poczucia bezpieczeńtwa i poczucie jakby się traciło grunt pod nogami. Nic nie rozwiązuje problemu, ani terapia ani nowa dieta, ani nauka kontroli. Skąd to wiem? Z doświadczenia moich klientek, które wszystkiego próbowały. 

Rozwiązanie problemu

W rozwiązaniu problemu sprawdza się podejście antydietetyczne, oparte o psychologię żywienia i fizjologię.

Praca opiera się o 4 główne elementy:

  • Przywrócenie równowagi fizjologicznej organizmu
  • Wyuczenie się świadomości swojego ciała (świadomość interoceptywna)
  • Modelowanie kompetencji żywieniowych czyli tego, jak poruszać się w świecie obfitości jedzenia 
  • Neutralizację stosunku do jedzenia, przez co w końcu jedzenie w końcu przestaje dawać przyjemność pod nieobecność fizjologicznego głodu

Kiedy moje klientki przerobią już te wszystkie elementy, są gotowe stawić czoła emocjom. 

Wtedy pracujemy z różnymi narzędziami: zwiększanie progu tolerancji, pozytywne programowanie, medytacja, budowanie pozytywnego obrazu ciała w oparciu o podążanie za swoimi wartościami i celami. 

Rozwiąż swój problem już teraz

I jak, masz chęć zacząć pracę nad swoimi napadami objadania? 

Jeśli tak, odsyłam cię do moich materiałów na platformie kursowej. 

4 główne elementy pracy przerobisz korzystając z:

Możesz pracować samodzielnie lub wykupić wersję z regularnymi konsultacjami

Pracując samodzielnie korzystasz z gotowych nagrań na platformie kursowej i robisz zalecone zadania. Współpracując ze mną, omawiamy materiały i na bierząco rozwiązujemy pojawiające się problemy. Napady objadania wyciszą się lub znikną całkowicie, jeśli będziesz pilnie pracować.

Po przerobieniu materiałów znajdziesz się w miejscu gotowości do podjęcia pracy z rozwiązaniem kwestii jedzenia pod wpływem emocji, niskiego poczucia wartości, negatywnego obrazu ciała. Ta praca jest możliwa dopiero po stabilizacji jedzenia i nie mogę jej z tobą zacząć wcześniej – nie zadziała. 

Tak naprawdę dopiero w tym miejscu po uspokojeniu problemu z jedzeniem terapia skoncentrowana na jedzeniu emocjonalnym ma największy sens.

Mam na imię Małgosia, jestem psychodietetykiem i promotorką nauki jedzenia opartego o intuicję, uważność i kompetencje żywieniowe. 

Konsultacje

Opinie klientek

Bardzo polecam spotkania z Małgorzatą Akkus – pełne zrozumienia, ciepła i otwartości na problem, a także chęci dzielenia się wiedzą i realnie pomocnym, rzeczowym i normalizującym podejściem do zdrowia, jedzenia i relacji z nim.

Magdalena

Z Małgosią zaczęłam współpracę w styczniu. Był to początek roku z hasłem przewodnim „ nowy rok, nowa ja”. I rzeczywiście tak się stało. Przez ładnych pare lat zaburzenie odżywiania rządziło moim życiem. Odkąd współpracuje z Małgosią nie tylko relacje z jedzeniem znacznie się poprawiły, ale również relacje z ludźmi i samoakceptacja (oczywiście mam jeszcze trochę do przepracowania, ale już nie jestem swoim największym wrogiem). Małgosia jest wspaniałą osoba, przy której można zawsze czuć się swobodnie, trafnie doradza i pokazuje jak jeść intuicyjnie bez żadnych wyrzutów sumienia.Polecam jak najbardziej.Wiem co to znaczy, zniszczyć sobie ładnych pare lat zycia przez diety, zakazy, nakazy i treningi bez końca,bez nadziei, ze kiedyś będzie lepiej. Z jej pomocą widzę ogromny postęp i wiem wyjście z zaburzeń odżywiania jest możliwe. Dziękuje 

Sylwia

Z Małgosią, pracuję już pół roku i wiem, że dzięki tej współpracy moje życie zmieniło się i zmienia cały czas na lepsze. Wiem, że zmiana wymaga odwagi ale serio warto! Małgosia jest wspierająca, nie ocenia, mam do niej pełne zaufanie. Widzę też jak lepsze relacje z jedzeniem wpływają na polepszenie w innych sferach mojego życia. Zamiast wydawać kasę na kolejne diety i catering odchudzający lepiej nauczyć się jeść intuicyjnie i żyć pełnia życia bez ciągłego uzależniania poczucia swojej wartości od kultury diet. Dziękuję Małgosiu <3

Ina

,, Rok temu trafiłam do pani Małgosi. Był to najgorszy moment w moim życiu. Mając zaburzenia odżywiania,niską samooceną myślałam,że już na zawsze jestem zmuszona być na dietach. Ale to Pani Małgosia pokazała mi,że aby być szczęśliwą nie trzeba być na diecie, że można mieć wysoką samoocenę kiedy zaufa się swojemu ciału i sobie. To Pani Małgosia pokazała mi jak jeść intuicyjnie,jak słuchać swojego ciała i jak je zaakceptować. Polecam z całego serca Panią Małgosię ! Dzięki Pani Małgosi można odzyskać wolność i spokój..i w końcu cieszyć się życiem wolnym od diet, restrykcji, kultury diet.”

Ola

„Podziekuję jeszcze raz za twoją ze mną pracę. Odbija mi się to pozytywnie do dzisiaj, pomaga nawigować w różnych rozdziałach pracy pobariatrycznej niesamowicie. Nawet kiedy mam miesiace kiedy jedzenie jest mi zupełnie obojętne bo czerpię przyjemność z czegoś innego itd, to wiem z tyłu glowy, bo przeżyłam i przegadałam z tobą, że jeśli chcę to mogę mieć foodgazmy.[…] Wiem, ze jedzenie intuicyjne czeka i bedzie grane. […] Efekty twojej ze mną pracy są obecne codziennie i codziennie czerpię z nich spokój i pewność.”

Magda

Małgosia korzysta z aktualnych wyników badań i danych, które potwierdzają, że życie w zgodzie z ciałem, uważnoscią na jego potrzeby i autentyczne, naturalne działania z poszanowaniem intuicji jedzeniowej czy ruchowej są podstawą zdrowia w ujęciu holistycznym. Jest świetnym przewodnikiem, ciepłym i cierpliwym nauczycielem, wyrozumiałym i troskliwym opiekunem w drodze do odzyskania siebie po latach w tytłania się w kulturze diet, opresji jedzeniowej czy treningowej. W tym pędzącym świecie pełnym perfekcjonizmu, nierealistycznych kanonów piękna czy restrykcji żywieniowych jest ze swoją wiedzą i mądrością (opartą o własne doświadczenia z obszaru relacji z jedzeniem) lustrem, w którym możesz się prawdziwie zobaczyć i usłyszeć. Jest świetnym psychodietetykiem, ktory pomógł mi zobaczyć zaburzoną relację z jedzeniem, z własnym ciałem i z aktywnością ruchową, a także poprowadzić mnie kroczek po kroczku jak uzdrowić i/lub uzdrawiać te obszary. Wspólna praca pozwoliła mi rozpracować i zostawić za sobą kompulsywne jedzenie, nierealistyczne założenia treningowe, wniósł w moje życie odkrycie czym jest mój głód a czym sytość, co faktycznie mi smakuje, czym jest przyjemna aktywność. Do Małgosi trafiłam, gdy po kilkunastu latach prób różnych diet i treningów odkryłam, że to nie może tak być. Człowiek tysiące lat temu nie urodził się z jadłospisem w ręku co ma jeść i kiedy, ani z kartką z rozspiską treningów. Dziękuję Małgosiu za Twój wysiłek i towarzyszenie w tej podróży, za zrozumienie i obecność za każdym razem, kiedy się rozglądam z lękiem. ❤ Polecam współpracę z Małgosią całym sercem!

Joanna
Konsultacje pomogły mi zobaczyć jak to, co wydawało mi się zdrowymi nawykami żywieniowymi było tak naprawdę restrykcjami. Bardzo podobał mi się praktyczny aspekt konsultacji – eksperymentowanie ze smakami, teksturą, kolorami, poznawanie odczuć głodu i sytości. Czuję się teraz dużo swobodniej jeśli chodzi o moją relacje z jedzeniem i czuję, że mogę ufać swojemu ciału :)
Aneta