Pierwszy raz jadłam czekoladki JAMAJKA 22 lat temu. To był pierwszy i ostatni raz. Czekałam ponad 22 lata by znów je spróbować. Pierwsza czekoladka była jak spełnienie dziecięcych marzeń. To był pierwszy raz kiedy powrót do produktu z przed lat mnie nie rozczarował. No ale właśnie, mija tydzień od mojej pierwszej po 22 latach czekoladki. I co?

Wróćmy do początku. Czekoladki JAMAJKA jadłam tylko raz, w niedziele wieczorem, u mojej babci która zmarła gdy miałam 11 lat. Pamiętam jakby to było wczoraj. W poniedziałek pobiegłam do kiosku który był jednym z trzech sklepów na wsi i poprosiłam panią sprzedawczynię o czekoladki JAMAJKA. Jakie było moje rozczarowanie, nie było! Nigdy nie przyszły. Do tej pory nie da się ich tam kupić.

Pierwszy raz zobaczyłam te czekoladki kilka lat temu w biedronce ale rozumiesz, nie miałam odwagi. Z wielu powodów. Może podświadomie nie pozwalałam sobie na odtworzenie miłego wspomnienia z babcią? Przecież to nie tak, że nigdy nie jadłam słodkiego. Może bałam się rozczarowania.

Koniec końców kupiłam woreczek JAMAJEK w zeszłą sobotę i zjedliśmy je z moim bratem. Zjadłam ich jakieś 4-5 sztuk. Były tak smaczne jak sobie wyobraziłam. 3 dni (wtorek) później kupiłam kolejną porcję czekoladek, tym razem znów zjadłam ich około 5 a resztę zabrałam do domu żeby pokazać mężowi jedzenie bogów na które czekałam dobre 22 lata. No i on też się w nich zakochał. Następnego dnia zjadłam 2 czekoladki, jedną rano, jedną wieczorem. Kolejnego, czyli we czwartek zjadłam jedną z samego rana. W piątek o nich zapomniałam. Dzisiaj przed śniadaniem znów sięgnęłam po jedną i w tym momencie zauroczenie się skończyło.

Co prawda, przed chwilą kupiłam ich więcej do zdjęcia i nawet jedną zjadłam próbując nakręcić filmik (nie wyszło) ale czekoladka smakowała źle. Jedna napoczęta leży na biurku i zaraz ją schowam żeby nie czuć denerwującego słodkiego zapachu. Kiedyś z pewnością jeszcze je zjem ale nie w najbliższym czasie!

Dlaczego nie zadziałała teoria uzależniających właściwości cukru i czekolady?

  • cukier daje poczucie uzależnienia głównie wtedy gdy stosuje się restrykcje
  • miałam bezwarunkowe pozwolenie by zjeść tyle ile chce
  • zawsze jadłam je po treściwym posiłku (dzisiaj po śniadanio-obiedzie)
  • nikt nie dogadywał mi – przestań, bo się utuczysz
  • znam efekt przyzwyczajenia, wiem, że zawsze działa

Co to jest efekt przyzwyczajenia?

Czy byłeś kiedyś zakochany? Rozstanie z ukochaną osobą nawet na kilka godzin na samym początku sprawiało ból. Z czasem gdy emocje opadły i zaczęliście spędzać więcej czasu ze sobą to uczucie osłabło, może nawet całkiem zniknęło. Ile jest rozwodów wśród małżeństw które na samym początku darzyły się płomienną miłością. Ile razy marzymy o czymś a gdy to już dostajemy przechodzimy z tym do porządku dziennego. Przyzwyczajamy się.

Oswajając jedzenie możesz mieć obawy lub pewne przekonania np.:

  • nigdy nie będziesz w stanie przestać jeść – o ile możesz mieć sporo doświadczenia z okresu restrykcji które utwierdza cię w tym przekonaniu to nie zapominaj, że tym razem wykorzystany będzie inny mechanizm. Jeżeli coś jest dostępne przez cały czas, ta intensywna chęć jedzenia w dużej ilości słabnie, z czasem całkiem znika. Dochodzi do przyzwyczajenia, a raczej znudzenia. Jedzenie przestaje być interesujące im więcej i dłużej jest dostępne.
  • już próbowałeś ale nie wyszło, nadal nie czuję się pewnie – pamiętam samą siebie na tym etapie, dawałam sobie pseudo-prawo do jedzenia bo nadal chciałam wcisnąć reguły zdrowego żywienia (często były to pseudo reguły jak np. konieczność jedzenia śniadania białkowo-tłuszczowego). Spożywanie tych problematycznych pokarmów z częściowym lub tymczasowym pozwoleniem też skończy się przejedzeniem.
  • wiesz, że się przejesz – ty już wiesz z góry, tak zakładasz i tak robisz. A skoro masz pewność, że się przejesz to obiecujesz sobie, że to już ostatni raz. A skoro to już ostatni raz to tym bardziej musisz się najeść na zapas.
  • nie będziesz jeść zdrowo – jeżeli od samego początku skupisz się na zdrowym odżywianiu umocni to tylko wszelkie zachowania, których przecież chcemy się pozbyć. Doświadczenie pokazuje, że z czasem wszyscy zwracamy się ku zdrowszemu jedzeniu. Te rekreacyjne pokarmy nie są aż takie kuszące ani takie smaczne gdy jest pełno innych pysznych potraw i gdy wszystko jest dozwolone.
  • nie możesz sobie ufać – zaufanie dla siebie i dla jedzenia jest budowane powoli, cegiełka po cegiełce za każdym razem gdy dajesz sobie pozwolenie by jeść nie stawiając sobie żadnych warunków. Zabronione pokarmy są ekscytujące ponieważ nie są elementem codzienności, są dostępne tylko czasami. A jeśli już się pojawiają, to często jedzeniu ich towarzyszy poczucie winy.

Czym więc jest efekt przyzwyczajenia? To odebranie pokarmowi cechy niedostępności i nowości. Pokarm łatwo dostępny nudzi się. Dzięki temu po spełnieniu marzenia z dzieciństwa i miłym wspomnieniu babci, długo nie będę mieć chęci na JAMAJKI.