Z Sylwaną Dimtchev rozmawiam o życiu z ortoreksją. Chociaż o życiu to za dużo powiedziane, raczej o egzystencji. Ortoreksja rozpycha się w świecie zainfekowanej tak bardzo, że nim się obejrzysz nie ma już miejsca na nic innego. Zaczyna się niewinnie. Kilka słów od cenionych specjalistów, ostrzenie przed glutenem, białkiem mlecznym i chemią w jedzeniu. Kończy się na tym, że każde jedzenie jest szkodliwe i należy się go bać jak największego wroga.