Masz doskonały plan. Taki logiczny, mądry, sprawdzony – w końcu wszyscy tak robią. Na 2-3 dni przed świętami, sylwestrem, uroczystością na której będzie smaczne jedzenie, nie będziesz jeść. No prawie, może jakieś soki albo sałatki. Oszczędzisz kalorie przed wielkim dniem i wtedy zjesz bez wyrzutów sumienia. Geniusz! No prawie, bo nie zdajesz sobie sprawy, że to właśnie restrykcje wywołują obżarstwo.

Nie wierzysz, że to restrykcje wywołują obżarstwo?

Myślisz, że to smakołyk jest tym diabłem który zmusza cię do przejadania. No tak, złe, uzależniające jedzenie. To jego wina. Dobrze, to zastanów się teraz jak reagujesz na zjedzenie sporej ilości smakołyku.

  • cieszysz się nim?
  • boisz się go?
  • masz silne poczucie winy?
  • wstydzisz się słabej woli?
  • a może wpadasz w panikę lub tracisz kontrolę?

Wszystko zależy jaki masz stosunek do danego pokarmu i do jedzenia ogółem.

  • czy zjedzenie danego pokarmu oznacza złamanie jakiejś reguły żywieniowej
  • czy raczej nie wzbudza w tobie żadnych emocji

Przyjrzyjmy się, jaka jest różnica pomiędzy jedzeniem smakołyków przez osoby uwikłane w diety i te jedzące intuicyjnie.

Kiedy jesteś na DIECIE i łamiesz regułę żywieniową – jesz więcej niż sobie pozwalasz lub jesz coś, co jest zabronione.

1 🍰 → 1 🍔

2 🍰 → 2 🍔

3 🍰 → 3 🍔

Kiedy JESZ INTUICYJNIE, nie masz reguł żywieniowych i jedzenie nie wywołuje w tobie wyrzutów sumienia.

1 🍰 → 2 🍔

2 🍰 → 1 🍔

3 🍰 → 0 🍔

Kiedy stosując dietę złamiesz restrykcje, puszczają hamulce. Nie liczy się komfort, satysfakcja, zdrowie. Jest tylko jedna myśl. Najeść się.

– przecież i tak jestem beznadziejna

– bo od jutra albo od poniedziałku wrócę na dietę

Przejadanie się wywołuje dalsze przejadanie

Przejadanie się może wywołać obżarstwo ale nie dlatego, że jedzenie jest jak narkotyk. Dzieje się tak z powodu diety. Kiedy w jedzeniu Intuicyjnym zdarza się sytuacja zjedzenia większej ilości pokarmu to w rezultacie później zje się mniej. To normalna fizjologiczna redakcja. Przejadanie się jest najczęściej rezultatem braków, zaburzeń hormonalnych wywołanych odchudzaniem, nieregularnym jedzeniem, przekonaniem o niedostępności jedzenia.

Badania

Zabranianie dzieciom jedzenia prowadzi do nadmiernej konsumpcji (link klik)

Dzieci zjedzą więcej pokarmu, który lubią jeśli mają świadomość, że jest on ograniczony niż wtedy gdy mają do niego wolny dostęp.

W eksperymencie podano dzieciom 4 miseczki z chrupkami i cukierkami – po jednej z czerwonymi chrupkami, żółtymi chrupkami, czerwonymi cukierkami i żółtymi cukierkami. Żółte i czerwone wersje nie różniły się smakiem ani konsystencją, jedynie kolorem. Dzieci powiadomiono, że będą odpwoiadać na różne pytania na temat przekąsek.

  • Dzieci z grupy kontrolnej mogły zjeść dowolną ilość pokarmu z każdej grupy.
  • Dzieci z drugiej grupy zostały poinstruowane by nie jeść czerwonych pokarmów.

Po 5 minutach jedzenia, miseczki z przekąskami zostały zważone.
W drugiej fazie obie grupy mogły jeść dowoli. Po 5 minutach miseczki z jedzeniem zostały zważone.
Okazało się, że pragnienie na jedzenie czerwonych przekąsek wzrosło u tej grupy dzieci, której w pierwszej fazie zakazano czerwonego jedzenia.
Ponadto, dzieci które w domu doświadczały restrykcji żywieniowych zjadły większą ilość kcal.

Samo przekonanie na temat kaloryczności pokarmu może prowadzić do załamania kontroli (Intuitive Eating, 4th Edition E.Tribole, E. Resch)

57 studentek z North Western University, wśród których były osoby odchudzające się i jedzące normalnie, wzięło udział w badaniu, w którym powiedziano im, że będą testować smaki lodów. W rzeczywistości naukowcy chcieli ocenić jak myślenie dietetyczne wpływa na ilość zjadanych lodów po wcześniejszym skonsumowaniu szejków. Studentki podzielono arbitralnie na 3 grupy. Pierwsza nie otrzymała szejka. Druga otrzymała szejk w rozmiarze 220 gram, a trzecia 2 takie szejki. Następnie testerzy otrzymali 3 smaki lodów do oceny ich smaku. Porcje lodów były tak duże, żeby każdy mógł zjeść tyle ile chce. Testowanie odbywało się w samotności bez żadnej presji. Studentki nie będące na diecie, po spożyciu większej ilości szejków, zjadły znacznie mniej lodów. Jeśli nie dostały szejka zjadły więcej lodów. Studentki na diecie zjadły najmniej lodów jeśli nie wypiły żadnego szejka. Im więcej szejków, tym więcej lodów.

W innym badaniu sprawdzono jak osoby na diecie postrzegają kalorie. Badanych podzielono na 2 grupy, którym podano puding czekoladowy o różnej zawartości kalorii. Pierwsza grupy dostała wysokokaloryczny produkt, druga produkt o zredukowanej ilości kalorii. W ramach obu grup, połowie badanych powiedziano, że puding jest wysokokaloryczny, drugiej połowie, że to produkt dietetyczny. Osoby stosujące diety zjadły o 61% więcej puddingu gdy MYŚLAŁY, że jest on wysoko kaloryczny, niż gdy MYŚLAŁY, że jest dietetyczny. Zjedzenie większej ilości puddingu nie miało związku z jego kalorycznością ale z przekonaniem na temat kaloryczności.

Zasada huśtawki

Im bardziej jedzenie jest ograniczone tym większe pragnienie by je jeść, i tym większe poczucie winy gdy się je zje. Im większe poczucie winy, tym większe spożycie zabronionego pokarmu. Im większe poczucie winy tym mnie kontroli i silniejsze objadanie. Jeśli jest więcej kontroli, rośnie pragnienie jedzenia, które jest zabronione. Tylko czekać na załamanie, powrót poczucia winy i objadania.

W obu przypadkach istnieje limit. Zarówno kontrola jak i poczucie winy osiągają szczyt, a później opadają, by przekształcić się w przeciwnym stan. Żyjemy będąc ciągle na tej huśtawce. Przychodzi taki moment, że czujemy się grzeczni bo perfekcyjnie kontrolujemy ilość i jakość jedzenia. W końcu nie mamy już siły by to kontynuować. Skoro jesteśmy tacy grzeczni to nic nie stoi na przeszkodzie by zjeść troszeczkę zabronionego pokarmu…

Zaczynamy jeść, pojawia się pierwsze delikatne poczucie winy, tracimy kontrolę, wpadamy w otchłań głębokiego poczucia winy. Już niczego sobie nie odmawiamy. Niech wezmą diabli te wszystkie restrykcje. W końcu poczucie winy jest tak silne, że znów wracamy do ścisłej kontroli. I tak życie się toczy.

Jedynym sposobem by zatrzymać te huśtawkę jest zejście z niej. Wyobraź sobie, że na huśtawce huśta się dwoje dzieci. Jeśli jedno zejdzie, drugie też przestanie się huśtać. Jeśli pozbędziesz się ścisłych zakazów i silnych ograniczeń, nie będzie też poczucia winy z powodu jedzenia. Dając sobie pozwolenie by jeść rezygnujesz z gry.

Oczywiście, że to nie stanie się od razu tak jak dziecko schodzi z huśtawki. Ale przecież  poczucie winy też nie pojawiło się jednego dnia tylko budowało się miesiącami, latami a może nawet dziesiątkami lat?

Zdecyduj. Grasz dalej w tę męczącą grę czy chcesz to w końcu zmienić.

zrozumieć głód