Z poprzedniego postu (czytaj tutaj) dowiedziałeś się czym jest teoria wagi chronionej i czym różni się ona od tradycyjnego podejścia do regulacji masy ciała. Wiesz już, że każdy człowiek ma swój indywidualny zakres wagi w którym jego ciało czuje się najlepiej, bezpiecznie. Porozmawiajmy o tym jak ten mechanizm działa i od czego zależy ile ważysz.

To, że ciało preferuje pewien zakres wagi i zawsze stara się do niego powrócić nie jest nowym odkryciem ani radykalnym pomysłem. Od ponad 50 lat ten temat jest badany i potwierdzony szeregiem eksperymentów. Teoria chronionego zakresu wagi i to, że ciało zawsze dąży do utrzymania homeostazy jest powszechnie uznaną prawdą w świecie naukowym.

Ciało reguluje wagę tak jak termostat. Wyobraź sobie, że temperatura w twoim domu została ustawiona na 26°C. Termostat jest zaprogramowany by utrzymywać temperaturę w danym zakresie, powiedzmy że w tym przypadku akceptowany zakres to 25-27°C. Oznacza to, że system nie będzie działał zbyt agresywnie jeśli temperatura nie będzie odbiegać od akceptowanego poziomu. Jeśli spadnie poniżej 25°C powietrze zostanie podgrzane by osiągnąć akceptowaną temperaturę. Gdy ta wzrośnie do 28°C włączy się chłodzenie.

Na podobnych zasadach działa nasz organizm. Przy pewnej ilości (lub raczej zakresie) tkanki tłuszczowej ciało czuje się najlepiej i preferuje w tym stanie pozostać. Ciało stale wysyła do mózgu sygnały które mają na celu utrzymanie preferowanego poziomu tkanki tłuszczowej. Dzięki temu systemowi regulacji możesz jeść tak, jak podpowiada ci apetyt i utrzymywać stałą wagę. I pod warunkiem, że ruszasz się w komfortowy dla siebie sposób, dbasz o siebie oraz nie próbujesz zmieniać swojego ciała – twoja waga jest w zdrowym dla ciebie zakresie. To może być waga, która nie pasuje do skali BMI.

Ciało zawsze stara się utrzymać stan, który uważa za najlepszy dla siebie

Krótkoterminowy spadek wagi jest stosunkowo prosty. Przez pewien czas możesz kontrolować ilość przyjmowanej energii. Jednakże na dłuższą metę mało prawdopodobne, że ciało pozwoli, by takie działania uszły ci płazem. W twoim mózgu mieści się niezwykle mocny mechanizm który potrafi z idealną precyzją kontrolować wagę i niwelować wszelkie niekorzystne wahania. Ten mechanizm decyduje o tym jaka jest twoja idealna waga i znajduje się on poza świadomą kontrolą.

By efektywnie zarządzać zapasem tkanki tłuszczowej mechanizm ten reaguje na każde odchylenie od normy. Najczęściej te odchylenia są spowodowane restrykcjami dietetycznymi. Organizm uruchamia wszelkie możliwe procesy mające na celu ochronę zasobów – mocniej odczuwamy zapach jedzenia, aromat, smak. Nie możemy się powstrzymać przed zjedzeniem słodkiego i tłustego. A jeśli nie zareagujemy na te sygnały, ciało przechodzi do bardziej agresywnego działania. Zaczyna oszczędzać energię. Mięśnie pracują wydajniej. Wszystko co nie jest niezbędne do przeżycia zostaje wyłączone lub spowolnione. Wypadają włosy, podwzgórze wyłącza możliwość rozmnażania. Człowiek ma mniej energii, jest mniej aktywny i dokonuje innych wyborów żywieniowych niż wtedy gdy był dobrze odżywiony.

Wszystko po to, by utrzymać ciało w ramach chronionego zakresu wagi, w którym ciało czuje się najlepiej. Bez znaczenia jest aktualny ideał piękna w społeczeństwie. Jeśli chcesz drastycznie zmienić swój wygląd odpowiednie sygnały zostaną wysłane do mózgu i rozpocznie się wielka akcja ratunkowa, bez względu na to, czy ci się to podoba czy nie. Ciało inwestuje wiele by utrzymać homeostazę. Problemy najczęściej zaczynają się gdy chcemy wagę kontrolować. Kiedy wierzymy, że możemy sobie wybrać taką wagę, jaką chcemy. Wprowadzamy restrykcje – ograniczamy jedzenie, część produktów ląduje w grupie – “zabronione”. To prowadzi do problematycznej relacji z jedzeniem, utraty zaufania do swojego ciała i nienawiści do niego oraz adaptacji metabolicznej. Ostateczny rezultat to podwyższona waga, gorsze zdrowie i fatalna relacja z jedzeniem. Nie ma śladu po szczuplejszym ciele i lepszym samopoczuciu.

Co decyduje o chronionym zakresie wagi?

Ludzie w każdej populacji zawsze będą się rodzić z różnymi predyspozycjami i osiągać wagę o skrajnie różnych wartościach. W grupach gdzie każdy je tyle by zaspokoić swój apetyt, zawsze część ludzi utrzymywać będzie wagę z dolnego zakresu BMI, część z wysokiego, zgodnie z indywidualnym zakresem wagi chronionej.

Jaki będzie zakres wagi chronionej u ciebie zależy od wielu rzeczy:

  • pochodzenia etnicznego,
  • genów odziedziczonych po rodzicach,
  • historii życia (w tym chorób, aktywności zawodowej, stresu)
  • środowiska,
  • historii diet,
  • obecnego stylu życia.

Na podstawie badań przeprowadzonych na bliźniakach odkryto, że predyspozycje do określonej wagi są ściśle powiązane z genami.

Adoptowane dzieci mają wagę podobną do ich biologicznych rodziców. Korelacja wagi i wychowania przez rodziców adopcyjnych jest niewielka. Część badań wskazuje na to, że to ile tłuszczu i jak on będzie rozłożony zależy w 50 a nawet 90% od genów.

W pewnym badaniu naukowcy poddali 28 par identycznych bliźniąt płci męskiej 6 tygodniowej diecie niskowęglowodanowej i wysoko-tłuszczowej, a następnie 6-tygodniowej diecie wysoko-węglowodanowej i niskotłuszczowej. W każdej parze jeden z bliźniaków przebiegał średnio 48km na tydzień więcej niż drugi. Pomimo tak dużej różnicy w aktywności fizycznej, każdy z bliźniaków (w ramach tej samej pary) doświadczał podobnych zmian w wadze i poziomie cholesterolu. Zwiększona aktywność fizyczna nie miała wpływu na wagę. Różnicę zauważono pomiędzy parami ale nie u braci.

Kiedy zbadano pary identycznych bliźniaków, które zostały rozdzielone jako niemowlęta i wychowane w różnych domach, zauważono że ich ciała miały podobny kształt i rozmiar ale nie identyczny. Świadczy to o tym, że za wagę odpowiada kombinacja genów i środowiska, chociaż nie można całkowicie zmienić predyspozycji genetycznych, można je tylko do pewnego stopnia zmodyfikować.

Weźmy przykład plemienia Pima

Członkowie plemienia pokazują jak środowisko wpływa na ludzkie ciało. Pima pochodzi z Meksyku. Jakieś 1000 lat temu część z nich przeniosła się na teren Arizony w Stanach Zjednoczonych. Członkowie plemienia, którzy pozostali w Meksyku mają przeciętną wagę podczas gdy tych z Arizony cechuje najwyższy na świecie odsetek występowania otyłości. Sęk w tym, że Indianie z plemienia Pima mają genetyczną predyspozycję do występowania insulinooporności, która wywołuje otyłość. W uproszczeniu nazywa się to genem otyłości. Dawało im to przewagę w ich naturalnym środowisku gdzie ich dieta była wysokobiałkowa i uboga w węglowodany, z okresami głodu. Mechanizm obronny chroniący przed głodem wpływa na apetyt członków plemienia i predysponuje ich do tycia kiedy jedzenie jest dostępne.

Jak wspominałam, samo posiadanie genu nie oznacza, że zostanie on aktywowany. Ponadto za wagę odpowiada więcej niż jeden gen. Regulacja wagi jest rezultatem działalności wielu genów. Do pewnego stopnia możemy wpływać na to ile ważymy. Ale nie tak jak powszechnie się nas przekonuje. Na wagę będzie mieć wpływ dieta matki w ciąży, nasza dieta, aktywność fizyczna, stres, sen, czystość środowiska. Substancje odżywcze ze spożywanego jedzenia mogą mieć związek z aktywacją genów. Ruch, stres, styl życia wpływają na to jak przyswajamy substancje odżywcze i na stymulację produkcji hormonów oraz neurotransmiterów które regulują ekspresję genów.

Możemy zmienić sporo ale nie tak dużo, jakbyśmy chcieli. I z pewnością nie tyle ile mówi się nam, że można.

Czytaj część I – kliknij

Część III – kliknij