Zdrowie w każdym rozmiarze jest ruchem, który mówi że nie ma jednego rozmiaru, który będzie pasował wszystkim.

Przegraliśmy wojnę o otyłość. Walka z tłuszczem nie spowodowała, że się go pozbyliśmy. Nawet jeśli wiemy jak wygrać jedną bitwę i stracić 10kg, niekoniecznie jesteśmy zdrowsi i szczęśliwsi.

Mamy natomiast efekty uboczne:

  • obsesję na punkcie jedzenia i picia
  • nienawiść do siebie
  • zaburzenia odżywiania
  • dyskryminację i uprzedzenia
  • pogorszenie zdrowia
  • niewielu z nas jest w zgodzie ze swoim ciałem

Albo jesteśmy za grubi albo boimy się przytyć.

Ruch “zdrowie w każdym rozmiarze” wspiera ludzi niezależnie od rozmiaru w adoptowaniu prozdrowotnych zachowań.

„Społeczeństwo zmienia się kiedy wystarczająca liczba ludzi decyduje, że coś jest nie tak i widzi realną alternatywę dla zmian.” HAES

Ten czas przyszedł.

Popularność ruchu “zdrowie w każdym rozmiarze” rośnie. Jesteśmy wyczerpani dietami, zmęczeni czuciem się jak nieudacznicy, zmęczeni strachem przed jedzeniem.

Potrzebujemy więcej szacunku i zrozumienia różnorodności ciał ludzkich.

Istnieje duża potrzeba by uwolnić się od poczucia wstydu z powodu ciała jakie się posiada. Od ciągłego bycia zaabsorbowanym wagą.

Jako społeczeństwo jesteśmy poważnie zmęczeni odchudzaniem i jego konsekwencjami. Fluktuacjami wagi, efektem jojo, zaburzeniami odżywiania, obsesją, kompleksami, nienawiścią do swojego ciała, dyskryminacją.

O ruchu Zdrowie w każdym rozmiarze

Ruch “Zdrowie w każdym rozmiarze” oryginalnie HAES (Health at every size)  został zapoczątkowany w 2003 roku przez stowarzyszenie ASDAH. Jednak jego początki sięgają lat 70’, kiedy to rozpoczął się aktywizm na rzecz ludzi otyłych. Ruch popularność zdobył dzięki dr Lindzie Bacon, która wydała książkę “Health at every size”, w której rozprawia się z mitem chudości. Chudości, która jest dzisiaj pokazywana jako jedyna droga do zdrowia. Na czym cierpi ta część społeczeństwa, która nie pasuje do tej wizji idealnej sylwetki.

Społeczeństwo zamiast skupić się na osiągnięciu zdrowia i radości, nastawia się głównie na zrzucenie wagi, co jest nieskuteczne. 95% ludzi odzyskuje wszystko do 5 lat od diety. Nawet 2/3 z odchudzających się robi to z nawiązką. To niszczy morale, pewność siebie i zniechęca do dbania o siebie. Konieczne jest znalezienie alternatywy, która nie będzie kładła nacisku na chudnięcie.

Zdrowie w każdym rozmiarze stawia sobie za cel promocję zdrowia bez względu na rozmiar ciała. O ile nie każdy rozmiar jest zdrowy, o tyle w każdym rozmiarze można zacząć dbać o zdrowie. I nie musi się to kończyć utratą wagi.

Postulaty ruchu “Zdrowie w każdym rozmiarze”

  1. Różnorodność jest naturalna. Potrzebna jest akceptacja i szacunek dla wrodzonej różnorodności kształtów i rozmiarów ciał. Trzeb zaprzestać idealizacji bądź atakowania konkretnych wag.
  2. Sprawiedliwy i równy dostęp do opieki zdrowotnej. Konieczna jest zmiana nastawienia do pacjentów, zwracanie uwagi na samopoczucie człowieka, indywidualne potrzeby fizyczne, ekonomiczne, społeczne i emocjonalne.
  3. Pozbycie się uprzedzeń i dyskryminacji. Nie dla piętnowania wagi.
  4. Promocja jedzenia dla dobrego samopoczucia. Promocja indywidualnie dobranego jedzenia opartego o głód i sytość, potrzeby odżywcze i przyjemność. Odejście od sztucznie ułożonych planów żywieniowych których celem jest jedynie kontrola wagi. Jedzenie ma służyć zdrowiu i samopoczuciu a nie cyfrom na wadze. Nie ma uniwersalnej diety.
  5. Promocja aktywności fizycznej dostępnej dla każdego. Wzięcie pod uwagę potrzeb ludzi w różnych rozmiarach, o różnych zdolnościach i zainteresowaniach, w sposób jaki im odpowiada i tak jak sobie życzą.

Co się stanie kiedy tylko idea zyska na popularności?

Unikniemy wielu przypadków zaburzeń odżywiania spowodowanych ślepym podążaniem za ideałem.

Leczenie z zaburzeń odżywiania będzie łatwiejsze, bo bycie grubym przestanie być piętnowane i narażone na dyskryminacje.

Zmieni się też nastawienie opieki zdrowotnej do ludzi o większych ciałach. Każdy ma prawo do uzyskania najlepszego dostępnego leczenia a nie rady – schudnij.

Moda stanie się bardziej przyjazna dla ludzi o różnych kształtach.

Zmniejszy się odsetek ludzi z depresją wywołaną nienawiścią do siebie.

itd.

Zdrowie w każdym rozmiarze promuje idee tolerancji i akceptacji

Mamy predyspozycje do różnych kształtów ciała. Uznawanie tylko jednego jako tego słusznego jest dyskryminacją i idealizowaniem jednych predyspozycji nad innymi.

Ruch uświadamia, że zdrowe jedzenie sprzyja zdrowiu a nie odchudzaniu. I tylko to powinno być ważne.

Nie ma uniwersalnej diety

To, że pewna grupa osób przechodząc na zdrową dietę roślinną będzie bardzo szczupła nie znaczy, że taka sprawdzi się zawsze i u każdego.

Każdy z nas zareaguje na przykładowe ziemniaki i im podobne inaczej. Joanna będzie tak szczupła że będą ją wyzywać od kościotrupów a Marysia będzie gruba. I ją też będą wyzywać.  A Baśka będzie mieć ciało supermodelki i jej będą zazdrościć i pytać jak cudowną dietę stosuje.

Ziemniak jest zdrowy, i zarówno Joasia jak i Marysia zasługują na szacunek. Żadna nie powinna nigdy słyszeć, że musi zmienić swoje ciało dla zdrowia, wziąć przykład z Basi.

Joasia musiałaby się przejadać, a Marysia ciągle nie dojadać żeby sprostać oczekiwaniom. Sprawiedliwość jest wtedy, kiedy obie będą akceptowane i wspierane.

Bycie szczupłym może być nieosiągalne dla wielu ludzi. Tak jak dla części niemożliwe jest przytycie. I trzeba to zaakceptować.

Jedna dieta i jedno podejście do zdrowia nie pasuje dla wszystkich.

Czytaj również:

Źródła:

  • ASDAH 
  • Linda Bacon „Body Respect”